Cykl obrazów lubartowskich powstał niedługo po powrocie artysty ze studiów w Rzymie, widoczne są w nich wpływy włoskie.

Do świątyni przylega, wybudowany w tym samym czasie, trójskrzydłowy, piętrowy i otoczony murem klasztor. Kościół i klasztor były świadkami narodowej historii. W czasie powstania listopadowego w klasztorze broniła się część oddziałów polskich pod dowództwem generała Wojciecha Chrzanowskiego. W czasie powstania styczniowego świątynia została ostrzelana z armat przez Rosjan ścigających uchodzący oddział partyzancki (do dziś w ścianie kościoła tkwią kule armatnie). Sami kapucyni stanęli po stronie powstania – prawie wszyscy nowicjusze zaciągnęli się do armii polskiej, a bracia pielęgnowali i ukrywali w murach klasztoru rannych powstańców.

Kasata klasztorów w Królestwie Polskim po powstaniu styczniowym ominęła klasztor w Lubartowie – mógł normalnie istnieć, ale nie miał możliwości przyjmowania nowicjuszy. Kapucynów stale ubywało, ponieważ władze carskie sukcesywnie przenosiły ich do innych klasztorów (tam, gdzie były ubytki personalne). W rezultacie, w 1867 roku, ostatecznie nastąpiła kasata klasztoru, został tylko o. Faustyn Jarzębiński jako rektor świątyni.