Według opisu naocznego świadka, jednego z dziennikarzy lwowskiej gazety „Słowo Polskie”, przyrząd Rychnowskiego składał się z półkolistego szklanego cylindra, w którego wnętrzu znajdował się duży walec poruszający się ruchem obrotowym i uruchamiany za pomocą korby. Na górze oraz dole urządzenia znajdowały się dwa wyloty w postaci rurek zrobionych z gutaperki, które wpadały do jego wnętrza.

Kontrowersje i krytyka W tym samym roku poinformował o swoim odkryciu światowe Akademie Umiejętności w Petersburgu, Rzymie, Sztokholmie, Filadelfii i Krakowie. Odkrycie w krótkim czasie zdobyło międzynarodowy rozgłos i pisała o nim prasa naukowo-techniczna w Europie, m.in.: Revue du Monde Invisible, Die ûebersinnt. Welt, La Radiographie, Psychologische Studien, Electrical Engineer oraz prasa popularna, np. Le Radical. O inżynierze Rychnowskim oraz elektroidzie pisał również szereg polskich tytułów. Jako pierwszy wydarzenie opisał „Kurjer Warszawski”, a później także „Tygodnik Ilustrowany”, „Słowo Polskie”, „Czas”, „Kosmos”, „Krytyka" i wiele innych. W swoich tygodniowych kronikach 2, 16 i 30 lipca 1899 o odkryciu wspomniał również Bolesław Prus.