Ku jego miłemu zaskoczeniu, edykt wskazywał, że to właśnie on był jedynym pretendentem do tronu. Sulejman wysłał go do Amasyi nie dlatego, że nie chciał, by został jego następcą, ale by broniąc wschodniego wybrzeża imperium osmańskiego, nauczył się zarządzania dużym państwem. Edykt ten był przyjęty z ulgą przez armię i naród, jako że książę Mustafa był popularnym następcą tronu.
W Amasyi dowiedział się o śmierci swojego brata Mehmeda. Wydawało się, że wszystkie bariery między Mustafą a tronem zniknęły, ale pojawiło się kolejne wyzwanie. Inny brat Mustafy, Bajazyd został wysłany do Konyi, przydzielonego mu sandżaku. Była to krytyczna decyzja, ponieważ był on, jak i nieżyjący już Mehmed, synem sułtanki Roksolany. Jej poparcie dla własnego syna, Bajazyda, utrudniało karierę polityczną Mustafy, który z powodzeniem rządził Amasyą przez 12 lat. W 1547 roku w czasie wyprawy Sulejmana przeciwko Persji, sułtan spotykał się ze swymi synami, Selimem, Bajazydem i Mustafą w różnych miejscach i opowiadał im o sytuacji politycznej. Było to już długo po śmierci Mehmeda, ale współzawodnictwo między trzema książętami nadal trwało.