Sztab armii był zlokalizowany w Łodzi w Parku Julianowskim w pałacu Juliusza Heinzla. Koncepcję dowódcy armii gen. Rómmla obrony przedpola najlepiej charakteryzują jego słowa:...Musimy sobie zdawać sprawę, że tylko stosując obronę ruchową możemy zatrzymać i opóźnić tak znaczną przewagę nieprzyjaciela. Tylko w starciach i potyczkach o każdą wieś, lasek, rzeczkę czy wzgórze możemy zahamować tempo jego marszu i wygrać tak potrzebny dla nas czas. Blisko połowa sił własnych armii będzie w trakcie koncentracji lub mobilizacji. Cała armia odwodowa będzie zbierać się pod osłoną naszych walczących oddziałów. Realizując tę koncepcję, z chwilą ogłoszenia alarmu bojowego 29 sierpnia, gen. Rómmel ruszył trzema dywizjami i Wołyńską Brygadą Kawalerii w kierunku granicy, pozostawiając na głównej linii obrony tylko załogi bezpieczeństwa.

Na pozycje Armii „Łódź” miało spaść najsilniejsze niemieckie uderzenie, gdyż obszar ten umożliwiał postęp w kierunku: Częstochowa, Łódź, Warszawa. Armia ta także ochraniała koncentrującą się za plecami Armię „Prusy”.