Ziemię pod przedsięwzięcie przekazał dyrektor majątku miejskiego na Naramowicach – Paluszyński. Była to bardzo słaba gleba (VI klasa), w związku z czym cena gruntu wyniosła 15 groszy za m² (1500 złotych za hektar)Władysław Czarnecki, Tak kiedyś w Poznaniu projektowano i budowano, w: Kronika Miasta Poznania, nr 3-4/1993, s.146-149, .

Koszt zabudowania jednej działki (wraz z utwardzeniem dróg i drucianym opłotowaniem) wyniósł około 2000 złotych. Sumę tę użytkownicy mieli spłacać w ciągu 20 lat i wtedy stać się prawnymi właścicielami gruntów. Kwoty miesięczne można było odpracowywać przy okazji robót miejskich, zwłaszcza w zieleni.

Celem realizacji projektu powołano Komitet Budowy Osiedla Opieki Społecznej, nad którym nadzór autorski sprawował Spychalski, a który złożony był z przedstawicieli zainteresowanych wydziałów miejskich. Czarnecki chwalił w swoich wspomnieniach sprawność i kompetencję działania tego ciała. Pierwszą część budynków finansowano z funduszy Wydziału Opieki Społecznej magistratu, kolejną z pożyczki z Towarzystwa Osiedli Robotniczych, a resztę z Funduszu Pracy. Podczas budowy intensywnie pomagali przyszli osadnicy, a chętnych do zasiedlenia terenu zgłosiło się nawet zbyt wielu. Budowa trwała dwa miesiące – w tym czasie budynki były gotowe do zamieszkania.