Pożar roślinności pod linią przesyłową Stuart-Atlanta doprowadził o 14:02 do jej wyłączenia. Kolejne trzy linie w wyniku zwarcia wywołanego kontaktem przewodów z drzewami zostały wyłączone. Nadmierny zwis przewodów wywołany był wysoką temperaturą przeciążonych przewodów oraz bezwietrzną pogodą.
W systemie sieci przesyłowej Ohio spadło napięcie, ale z uwagi na niepracujący układ samoczynnej kontroli i analizy niezawodności żaden z operatorów początkowo nie zareagował. Po zorientowaniu się, że w sieci występuje problem, operatorzy ze stanów Indiana oraz Ohio wdrożyli stosowne procedury, nie informując jednak o tym kontrolerów z innych stanów. Kolejne wyłączenia linii 375 kV spowodowały przekierowanie tranzytu energii na linie 138 kV, które w wyniku przeciążeń automatycznie się wyłączały.
Podobnie jak w przypadku awarii zasilania we Włoszech zadziałał efekt domina. Kluczowym momentem była godzina 16:05, kiedy została wyłączona linia 375 kV Sammis-Star. Po jej wyłączeniu zatrzymanie awarii nie było już możliwe. Przeciążone linie zaczęły się po kolei wyłączać. W ciągu kilkunastu sekund przestało działać kilkadziesiąt generatorów w elektrowniach. 5 minut po wyłączeniu linii Sammis-Star wyłączyły się linie łączące północny wschód ze wschodem rejonu objętego awarią.