To, co Hesse piętnował w powieści jako czyn haniebny, pod rządami nazistów jest doktryną państwową., własnoręczne zabicie dwóch ludzi w obronie koniecznej) wyrazić artystycznie w postaci rzeźby Madonny. Złotousty w każdej ze spotkanych kobiet szuka obrazu swej matki, a nawet archetypu pramatki - Ewy.

Hesse nie rozstrzygnął sporu i nie przyznał ostatecznie racji żadnemu z bohaterów. Pragnienie izolacji i pokusa uczestnictwa, gotowość do przyjęcia odpowiedzialności za losy świata staną się wielkim dylematem dla Józefa Knechta, bohatera powstałej kilkanaście lat później Gry szklanych paciorków.

Opatowi Narcyzowi nadał Hesse rysu przyjaciela Hugona Balla, Złotoustemu - swoje własne.

W liście do Christopha Schrempfa z kwietnia 1931 roku Hesse napisał, co właściwie chciał wyrazić przez długą podróż Złotoustego do samego siebie: że to, czego Złotousty nie potrafił wobec kobiet, zdoła dokonać w sztuce: napełnić zmysłowość duszą i w ten sposób osiągnąć piękno. Powieść rzuca również światło na problem braku zdolności Hessego do miłości.