W wyniku pacyfikacji wieś została niemal doszczętnie zniszczona. Ocalał tylko jeden dom mieszkalny, trzy spichlerze oraz jedna stodoła. Przez długi czas występowały natomiast trudności z ustaleniem dokładnej liczby zamordowanych. W publikacjach wydanych w okresie PRL podawano szacunki wahające się w przedziale od 147 do prawie 200. Na pomniku wzniesionym po wojnie w Jamach widniała przez wiele lat liczba 186 zamordowanych. Z kolei w 1976 roku komenda MO w Ostrowie Lubelskim, działając na potrzeby śledztwa prowadzonego przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Lublinie, sporządziła listę ofiar pacyfikacji Jam, na której widniały nazwiska 183 osób. Liczba ta okazała się jednak zawyżona, gdyż ujęto w niej również mieszkańców wsi, którzy zginęli w innym miejscu i czasie. Dopiero w 1992 roku badania prowadzone przez komisję pod przewodnictwem Eugeniusza Niechody pozwoliły ustalić, że 8 marca 1944 zamordowano w Jamach 152 osoby. W gronie ofiar znalazło się 95 kobiet i 57 mężczyzn, w tym 31 dzieci w wieku do lat 10. Najmłodszą ofiarą pacyfikacji była sześciomiesięczna Janina Szkuat, najstarszą – osiemdziesięciotrzyletnia Marcela Szkuat.