Flota japońska została ustawiona w drugim rzędzie w stosunku do brytyjskiej i amerykańskiej i była od nich znacznie słabsza, zwłaszcza pod względem pancerników, uważanych wówczas za okręty stanowiące o sile flot.

Już od początku lat 30. Japończycy, licząc się z upływem terminu obowiązywania traktatów, rozpoczęli prace projektowe nad nowymi pancernikami. Początkowo były prowadzone w ramach traktatowego limitu wyporności 35 tys. ton. W 1934 jednakże w związku z sankcjami międzynarodowymi Ligi Narodów, nałożonymi na Japonię za interwencję w Mandżurii, Japonia wystąpiła z tej organizacji i zdecydowała o odrzuceniu ograniczeń traktatowych. Nowe pancerniki projektowane były według obowiązującej w tamtym czasie we flocie japońskiej zasady, że okręty cesarskie muszą być szybsze i mieć lepsze parametry niż ich odpowiedniki we flotach państw zachodnich. Z uwagi na nieuniknioną przewagę liczebną floty amerykańskiej, traktowanej jako przyszły przeciwnik, zdecydowano zaprojektować jak najsilniejsze „niezatapialne przez ogień artyleryjski superpancerniki”, o wielkości ograniczonej jedynie możliwościami japońskich stoczni i portów. Jako założenia projektowe przyjęto uzbrojenie w działa kalibru 460 mm i osiąganie prędkości ok.