Powody adopcji nie do końca były jasne; jednym z nich była przypuszczalnie bieda, panująca w domu Sternów, drugim – nie najlepsze stosunki pomiędzy matką a córką. Ostatecznie gubernator Petersburga wydał dokument stwierdzający, iż Sara Stern, złożyła podanie o pozostawanie aż do osiągnięcia wieku dojrzałego pod opieką wuja Henri Terka, członka palestry w Petersburgu. Pełnomocnictwo potwierdzające jej legalny status zostało podpisane 23 października 1891 roku. Wtedy też przyjęła nazwisko wuja, a jej imię zmieniono na rosyjskie Sofia (zdrobniale – Sonia). Sonia Terk polubiła życie w stolicy Imperium. Jej ciotka Anna pasjonowała się muzyką i niemiecką filozofią, od Kanta do Nietschego. Wuj natomiast interesował się malarstwem, kolekcjonując prace pejzażysty Isaaka Lewitana. Miał też w swoich zbiorach obrazy malarzy szkoły z Barbizon oraz obszerne albumy słynnych malarzy zachodnioeuropejskich, które Sonia godzinami wertowała, prowadząc z przybranymi rodzicami wyczerpujące dyskusje o sztuce. Za ich przykładem zainteresowała się żydowskimi innowacjami w sztuce. Latem 1900 roku Terkowie wraz z przybraną córką wyjechali w podróż do Niemiec, Szwajcarii i Włoch. W czasie pobytu we Włoszech zwiedzali Galerię Uffici, w której uwagę Soni przykuły słynne obrazy takich malarzy jak: Michał Anioł, Tycjan, Rafael Santi, Caravaggio czy Rembrandt.