Jej przykład zachęcił do wstępowania do POW wiele kobiet.

W lipcu 1918 po rozłamie między Centrala Młodzieży Narodowej a Komendą Główną POW była jedną z 3 kobiet w kijowskiej „Polonii”, która nie wystąpiła z POW. Pozostałe, które złamały rozkaz, to Wanda Baraniecka i Halina Nowacka.

W listopadzie 1918 Langertówna zrezygnowała z wyjazdu do oddziałów polskich walczących z bolszewikami pod Brodami. Została w Kijowie na rozkaz ppłk. Leopolda Lisa-Kuli. W końcu grudnia 1918 została komendantką placu w Kijowie. Nadal prowadziła akcje wywiadowcze wśród sztabów i oddziałów bolszewickich w Kijowie. Wchodziła na teren sowieckich koszar, częstowała żołnierzy papierosami i podczas rozmowy wyciągała od nich potrzebne informacje. Jej działania wzbudzały zainteresowanie bolszewickich komisarzy, ale ostrożna, uniknęła aresztowania. Informacje przekazywała Wydziałowi Wojskowemu KN III. Od marca 1919 prowadziła działalność wywiadowczą i kurierską na terenie Ukrainy. W marcu 1919 ruszyła na front. Miała pieszo przejść Kijowa przez Korosteń i Samy do Kraju, a następnie nawiązać utraconą łączność z Dowództwem Naczelnym Wojska Polskiego. Akcję podjęła podczas roztopów, dodatkowo zbierając materiał wywiadowczy dla Dowództwa Grupy Kowelskiej Wojska Polskiego. Potem wysłano ją do Warszawy z raportami KN III.