"Byłem współwłaścicielem firmy chemicznej, ponieważ jednak prowadził ją mój brat, mogłem swobodnie oddawać się ulubionym studiom nad historią sztuki, uprawiać muzykę, a także słuchać jej w kraju i za granicą"Stefan Spiess, Wanda Bacewicz, Ze wspomnień melomana, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Warszawa 1963, s. 11.

Posiadał talent lingwistyczny, biegle władał francuskim, angielskim, niemieckim, włoskim i rosyjskimOlgierd Budrewicz, "Sagi warszawskie - Spiessowie", Wyd. Czytelnik, Warszawa 1975, s. 156-171. Wolny czas spędzał na koncertach w operach w Liège i Brukseli, bywał też w La Scali w Mediolanie i w Bayreuth. Od 1905 studiował historię sztuki w Berlinie, kwaterę dzielił z Władysławem Tatarkiewiczem. Za pośrednictwem zaprzyjaźnionej z Jadwigą Spiess Marii von Bülow został wprowadzony w artystyczny świat stolicy Niemiec, poznał wówczas m.in. Richarda Straussa. Podczas pobytów w Warszawie bywał w stanowiącym jeden z ośrodków życia artystycznego salonie prowadzonym przez rodzinę Juliusza Wertheima, poznał tam w 1904 Karola Szymanowskiego, a w 1907 Artura Rubinsteina, a w 1908 Grzegorza Fitelberga, który zadedykował mu pieśń "Tam nad jeziorem" opus 23 nr. 4. Najsilniejsze więzi przyjaźni połączyły go z Karolem Szymanowskim, którego spotkał ponownie w 1906 w Berlinie, a następnie w 1908 u Wertheimów.