Ponieważ w ówczesnych realiach trzeba było pytać instytucje państwowe o zgodę na wszystko, to galeria działała jak jedna z takich instytucji – dawała przyzwolenie, mówiła wszystkiemu „Tak”. Było to swoiste détournement - strategia skierowania instytucji systemu przeciw niemu samemu. Manifestacja taka była sposobem radzenia sobie artystów z opresją systemu i życiem w ówczesnej Polsce. Galeria Tak stała się szyldem, pod którym powstawały inne jego projekty. Powoływanie quasi-instytucji będących tylko słowem - nazwą, stało się formą konceptualną często wykorzystywaną przez Przyjemskiego i stosowaną po dziś dzień.
Na druku programowym z 1970 r. zostały umieszczone hasła takie m.in. jak: „Przytakujemy sobie sami”, „Nieistniejąca przecinek galeria przytakująca”, „Galeria <> przytakuje wszystkim poczynaniom artystycznym”, (…), „Galeria <> prosi o zgłaszanie Wszelkich poczynań artystycznych”, „Przecinek w celu przytaknięcia przecinek”. Zasięg druku obejmował Bydgoszcz, Warszawę, Wrocław i Poznań.