Niemieckie dowództwo miało nadzieję osłabić latem 1943 roku potencjał ofensywny Armii Czerwonej przez odcięcie dużej liczby oddziałów radzieckich w wybrzuszeniu linii frontu w pobliżu Kurska, które zyskało nazwę „łuku kurskiego”. Dzięki likwidacji tego zakola Niemcy skróciliby swoje linie obronne, zmniejszając przewagę liczebną Sowietów w krytycznych sektorach. Plan przewidywał okrążenie oddziałów radzieckich poprzez zbieżne ataki oskrzydlające z północy i południa. Niemieckie dowództwo miało nadzieję, że powodzenie tej operacji przechyliłoby sytuację strategiczną na froncie wschodnim na korzyść Niemców po klęsce stalingradzkiej.

Radzieckie dowództwo wiedziało jednak o niemieckich planach dzięki raportom własnego i brytyjskiego wywiadu. Sowieci zbudowali wokół Kurska silne i dobrze ufortyfikowane linie obronne, które miały wykrwawić nacierające siły niemieckie. Niemcy opóźniali swoją ofensywę, by wzmocnić swoje wojska w oczekiwaniu na nową broń, w szczególności czołgi średnie Pantera i czołgi ciężkie Tygrys. To dało Armii Czerwonej dużo czasu na przygotowanie obrony. Pozycje obronne składały się z pól minowych, fortyfikacji, stanowisk ze wzmocnioną artylerią lufową i rakietową oraz punktów przeciwpancernych.