Natomiast pod Połągą stanęły znaczne siły rosyjskie składające się z pułku kozaków, 6 kompanii strzelców i półbaterii artylerii. Dodatkowo stopniały lody na Bałtyku i lada dzień rosyjska flota miała rozpocząć kampanię. Informacje te przestraszyły angielskiego kapitana, który doprowadził statek tylko do Kopenhagi i tam porzucił. Łapiński zakontraktował więc nowego kapitana, Poetona i udał się w dalszą podróż. 30 marca statek wpłynął do Malmö. Po dwóch dniach pobytu w Malmö do portu zbliżyła się rosyjska fregata z napędem parowym uzbrojona w 24 armaty. Z obawy przed flotą rosyjską przedłużony został pobyt wyprawy z porcie. 12 kwietnia doszło do pożaru na parowcu w składzie węgla. Sytuacja była groźna, bo eksplozja prochu mogła nie tylko zatopić statek, ale także zniszczyć część portu. Na żądania Szwedów usunięto ze statku niebezpieczne materiały. Proch oraz amunicję zgromadzono w oddalonym od portu magazynie. Statek „Ward Jackson” był zbyt znany, aby kontynuować dalszą wyprawę. Obawiano się, że o jego wyjściu z portu szybko telegraficznie zostaną zawiadomieni Rosjanie i wyślą przeciw niemu własną flotę. Na razie więc odłożono plany kontynuowania wyprawy. Łapiński podróżował po Szwecji zwiedzając ją i próbując pozyskać od Szwedów pieniądze na utrzymanie oddziału.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Wyprawa morska Łapińskiego w 1863 · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.