Pomimo to istnieją informacje, że Google oraz inne strony są w posiadaniu dużych ilości danych, które mogą umożliwić im dalsze personalizowanie doświadczeń użytkownika w Internecie, jeśli tylko zechcą tak zrobić. Jeden z opisów sugerował, że Google jest w stanie śledzić dotychczasową historię użytkownika, nawet jeśli nie posiada on prywatnego konta w Google’u lub nie jest tam zalogowany. Inny opis mówił, że Google zebrał informacje „warte 10 lat” zgromadzone z różnych źródeł, takich jak Gmail, Mapy Google, a także innych serwisów, pomijając ich wyszukiwarkę. Przy takiej personalizacji Internetu dla każdego użytkownika oprócz potrzeby udostępnienia w sieci rozległej przestrzeni dyskowej (przeznaczonej na gromadzenie danych) proces taki byłby też dla przedsiębiorstwa internetowego wymagający technicznie. Analityk Doug Gross z amerykańskiej telewizji CNN zasugerował, że filtrowane wyszukiwanie wydaje się być bardziej pomocne dla konsumenta niż dla obywatela i ułatwiłoby szukającemu „pizzy” konsumentowi znalezienie lokalnego dostawcy w oparciu o spersonalizowane szukanie i odpowiednie odfiltrowanie odległych pizzerii. Strony internetowe, np.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bańka filtrująca · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.