Kontrowersje W styczniu 2014 w wywiadzie dla tygodnika „Polityka” stwierdził: „Nic złego się nie stanie, jeśli wykonalibyśmy elektrowstrząsy nawet u połowy Polaków, ale problem w tym, że skompromitowalibyśmy tę terapię, ponieważ jej skuteczność okazałaby się bardzo mała”.

W maju 2016 wzbudził zainteresowanie mediów po udzieleniu wywiadu tygodnikowi „Do Rzeczy” (Symptomy obłędu udzielonego, 16–22 maja 2016), w którym porównywał zachowanie zwolenników Komitetu Obrony Demokracji do sytuacji związanej z obłędem udzielonym. Stwierdził, że ludzie, którzy są na to podatni „są niepewni i poszukują potwierdzenia własnej wartości, wzajemnej akceptacji”. Stwierdzenia te spotkały się z negatywną reakcją 20 psychiatrów, opublikowaną w liście otwartym. Postępowanie Święcickiego oceniają oni zdecydowanie negatywnie, jako niezgodne z etyką lekarską i z naukowymi zasadami postępowania oraz godzące w autorytet lekarza. Zwracają uwagę, że niedozwolone jest diagnozowanie pacjenta bez uprzedniego zbadania go, jak też, że obowiązki lekarza nie zależą od przekonań politycznych jego i pacjenta. Stawiają także zarzuty wykorzystywania pozycji lekarza i profesora medycyny do wywierania niedozwolonego wpływu na przekonania polityczne pacjentów.