Skutkiem wielu zmian społeczno-politycznych mających miejsce w okresie poklasycznym, które doprowadziły Majów do kulturowej dekadencji w ostatnim momencie tej epoki, a w czasie przybycia Hiszpanów na ziemie Amerykańskie, Majowie już nie wykonywali inskrypcji w kamieniu i stiuku, ale wciąż przygotowywali zwoje. Według hiszpańskich kronikarzy z XVI, liczba zwojów była niezwykle wysoka. Znaczy to, że znajomość pisma była wciąż żywa, pomimo kulturalnego upadku. Jednakże, tylko trzy zwoje zachowały się do dzisiejszych czasów: Dresde, Paris (lub Peresiano) oraz Madryt (lub Trocortesiano), których żaden Maja nie może przeczytać. Co więc stało się z księgami oraz ich twórcami? Hiszpańscy mnisi, w swoim dogmatycznym zaangażowaniu by “wykorzenić bałwochwalstwo”, którzy najprawdopodobniej zdawali sobie sprawę, że “zwoje były dla Majów czymś więcej niż tylko sposobem na konserwację ich zwyczajów i tradycji. Były symbolem wszystkiego, co święte i godne szacunku, kluczem do zrozumienia przestrzeni i czasu, i znalezienia w nich swojego miejsca. Były normami życia i podstawą tożsamości ich bytu wspólnoty"De la Garza, Mercedes, 1975, La conciencia histórica de los antiguos mayas, Serie Cuadernos, Universidad Nacional Autónoma de México, Centro de Estudios Mayas, Meksyk, p. 68..