Ostatni właściciel obiektu przeprowadził w nim szereg prac adaptacyjnych, mających na celu przystosowanie go do funkcji mieszkalnych.
Pożar 21.12.2001 Według relacji świadków, dym nad zabudowaniami zaczął unosić się około godziny 11.00. Właściciel wyjechał w godzinach porannych do trójmiasta pozostawiając bez nadzoru piec ogrzewający pomieszczenia. Straż pożarna przybyła na miejsce tuż po południu. Próby ugaszenia pożaru od środka nie powiodły się z powodu bardzo wysokiej temperatury panującej wewnątrz, zmuszającej strażaków do wycofania się. Akcja prowadzona była w bardzo trudnych warunkach. Wiał silny wiatr podsycający płomienie, a niska temperatura powodowała problemy z zaopatrzeniem w wodę (zamarznięte hydranty). Działania strażaków skupiły się na zapewnieniu bezpieczeństwa okolicznym zabudowaniom na które spadały żagwie przenoszone prądami powietrza. Dogaszanie pogorzeliska trwało do późnych godzin popołudniowych. Istnieją dwie najpopularniejsze hipotezy wyjaśniające przyczyny pożaru. Według pierwszej z nich doszło do zaprószenia ognia z wadliwie wykonanej instalacji grzewczo-kominowej. Według innej teorii doszło do celowego podpalenia, przez właściciela lub osoby postronne.