Według władzy, za wyznawców Fiodora uważało się kilka tysięcy osób. Prawdopodobnie w tych latach nurt ten miał charakter nieco chrystusowy.

W 1926 roku przeciwko nowo powstałemu ruchowi zaczęto stosować represje. Fiodor i kilku jego wyznawców zostało aresztowanych. Rybałkina przeniesiono do szpitala psychiatrycznego, mieszczącego się na osiedlu Orłowka. Dalsze jego losy są nieznane. Zgodnie z tym, co się mówią Fiodorowcy, po przybyciu na Wyspy Sołowieckie doszło do wniebowzięcia założyciela ruchu. Po aresztowaniu Fiodora wśród jego wyznawców zrodził się pomysł, że w rzeczywistości jego osoba nie była Fiodorem Rybałkinem, a Chrystusem, który przybył w jego ciele by obwieścić koniec świata. Z kolei prawdziwy Fiodor Rybałkin zginął w czasie I wojny światowej.

Prawdopodobnie do tradycji chrystusowej należy nazywanie Chrystusem każdego lidera „statku”. Generalnie postrzeganie wydarzeń z Pisma Świętego jako aktualne (niehistoryczne) było charakterystyczne dla „narodowego/ludowego prawosławia”. Natomiast okropności Wojny Domowej, „rozplanowywanie aprowizacji”, tłumienie chrześcijańskich powstań, grabież cerkwi zradzały coraz to silniejsze nastroje eschatologiczne.