Gdy ognie zaczną buchać, Jeżeli harfy jęk przyleci z dala, Będziecież wy jak węże stać i słuchać? Będziecież wy jak morska czekać fala, Aż ścichnie pieśń i krew oziębnie znowu I znów się staną z was pełznące węże? Aż rzucą was do mogilnego rowu, Gdzie z zimnych jak wy serc się hańba lęże? Już czas wam wstać! Już czas wam wstać i bić i truć oręże. (Juliusz Słowacki, Lilla Weneda)
Słowacki zastosował jambiczny jedenastozgłoskowiec również w wierszu Rzym.
I zdjął mię wielki strach, gdy poznikali Ci aniołowie fal — a ja zostałem W pustyni sam — z Rzymem, co już się wali.
Z jambicznym jedenastozgłoskowcem eksperymentowała Maria Konopnicka:
Czy tam mój dom, gdzie stoją białe trony Wieczystych prawd, wśród ciszy majestatu, Królując nam bez berła i korony, I pchnięciem w ruch rozkazy dając światu? Czy tam mój dom, gdzie źródła wiedzy płyną, I w ludów krew wlewają żywe prądy? Gdzie w szary świt zdobywcy słońca giną, Wpatrzeni w wschód, skąd wstają nowe lądy? (Maria Konopnicka, Gdzie jest mój dom)