Pucz potępiły także partie opozycyjne. Pomimo oświadczeń rebeliantów turecki rząd ogłosił, że sytuacja w kraju jest pod kontrolą.
Siły wierne władzom Turcji odbiły szefa sztabu generalnego sił zbrojnych Turcji aresztowanego wcześniej przez buntowników. Aresztowano 1563 osoby związane z puczem, usunięto ze stanowisk 29 pułkowników i 5 generałów.
Prezydent Turcji Erdoğan zapowiedział: Nie pójdziemy na żadne ustępstwa.
Oskarżył też przebywającego na emigracji w USA jednego z przywódców opozycji Fethullaha Gülena o popieranie zamachowców.
Pucz załamał się krótko po północy w nocy z 15 na 16 lipca. Około 2:00 przedstawiciele rządu zajęli budynek telewizji państwowej i wznowili nadawanie programu telewizyjnego, a o 3:00 prezydent Erdoğan wylądował na lotnisku w Stambule. Żołnierze popierający puczystów w Stambule zaczęli porzucać posterunki i rano 16 lipca 2016 agencje prasowe zaczęły uznawać pucz za nieudany. W czasie walk zginęło 312 osób, a 1440 zostało rannych.