Egzekucje na terenie więzienia nie były jedyną zbrodnią popełnioną przez Sowietów w Czortkowie w lecie 1941 roku. Przed opuszczeniem miasta enkawudziści dopuścili się bowiem licznych gwałtów i rabunków na ludności cywilnej. Z ich rąk zginęło m.in. ośmiu zakonników z miejscowego klasztoru oo. dominikanów.
Ewakuacja więźniów na wschód Tragiczny okazał się również los więźniów ewakuowanych przez NKWD z Czortkowa. Prawdopodobnie około 350 osób wysłano koleją do miasta Gorki (ob. Niżny Nowogród). Podróż w zaplombowanych i nieoczyszczonych wagonach bydlęcych trwała 17 dni. Więźniom nie dostarczono wody, a jedynie minimalne racje pożywienia. W rezultacie upał, pragnienie i ogólne wycieńczenie spowodowały liczne ofiary śmiertelne. Polscy śledczy szacowali, że w trakcie transportu poniosło śmierć co najmniej 63 więźniów. Świadek cytowany przez Jerzego Węgierskiego twierdził natomiast, że w jednym tylko wagonie zmarły 34 osoby. Ze względu na fakt, iż wagony opróżniano raz na kilka dni, więźniowie musieli podróżować wraz ze zwłokami zmarłych towarzyszy, które szybko rozkładały się w letnim upale.