Podtytuł omawianej powieści przywołuje postać anglosaskiego króla Alfreda, zwanego Wielkim, który zasłynął jako obrońca państwa w okresie najazdów. Głównymi przeciwnikami Anglosasów byli wówczas wikingowie, którzy ze swoich skandynawskich siedzib wyruszali na łupieżcze wyprawy po całej Europie. Jako znakomici żeglarze i wojownicy, budzili postrach w ówczesnej Europie. Ich okręty miały małe zanurzenie, więc mogły wpływać swobodnie na rzeki i atakować cele położone w głębi lądu, a nie tylko na wybrzeżach. Anglia była wówczas podzielona na siedem królestw, co bardzo ułatwiało najeźdźcom odnoszenie sukcesów na polu walki, na co zwrócił uwagę Atherstone w swojej powieści, stwierdzając, iż nierzadko jeden anglosaski król cieszył się z klęski drugiego, nie myśląc przy tym, że agresor po odniesieniu zwycięstwa nad sąsiadem, zwróci się przeciwko niemu. Wojny Anglików z wikingami były przedstawiane jako starcie chrześcijan z poganami.
Alfred Wielki był bohaterem wielu legend i anegdot, podobnie jak w Polsce Kazimierz Wielki, oraz główną postacią w licznych dziełach literackich, zwłaszcza epickich. Epos o życiu monarchy, zatytułowany po prostu Król Alfred napisał John Fitchett.