Przebieg pacyfikacji 5 czerwca 1944 roku Niemcy urządzili obławę na polsko-sowiecki oddział partyzancki, który kwaterował w lesie nieopodal Olszanki. Mimo zaangażowania znacznych sił nie zdołali rozbić partyzantów, co więcej ponieśli poważne straty. W odwecie postanowili wywrzeć swą zemstę na ludności cywilnej.

Olszankę spacyfikowano jeszcze tego samego dnia w godzinach popołudniowych. Niemcy wkroczywszy do wsi, rozpoczęli systematyczną masakrę. Schwytanych mieszkańców mordowano strzałem w tył głowy, rannych dobijano bagnetami. Nie oszczędzano przy tym kobiet i dzieci. Według jednego ze źródeł piętnaście osób spłonęło żywcem w podpalonych zabudowaniach. Mieszkańców, którzy uniknęli natychmiastowej egzekucji, wywieziono na Majdanek lub do innych obozów koncentracyjnych, ewentualnie na roboty przymusowe. Po zakończeniu pacyfikacji wieś doszczętnie spalono. Przez następne trzy dni Niemcy mieli patrolować okolicę (nawet przy użyciu samolotów), uniemożliwiając tym samym mieszkańcom sąsiednich wsi udzielenie pomocy rannym i pogrzebanie zamordowanych.