Aktorka Debbie Rochon, często przedstawiająca samą siebie jako scream queen, w opublikowanym w „GC Magazine” artykule stwierdza, że „scream queen nie jest idealną kobietą”, a chociaż jest seksowna, ważniejsze jest to, żeby była „przystępna” dla przeciętnego mężczyzny lub sprawiała wrażenie takowej. Chociaż wczesne scream queen często były kobietami, „które ładnie wyglądały i dużo krzyczały dopóki nie zostały uratowane przez bohatera”, późniejsze już „przedstawiano jako kobiety martwiące się o coś innego niż facet, chyba że to on próbował je zabić”, a niektóre z nich dokonywały zemsty pokonując złoczyńcę.

Kobiety w horrorach pojawiają się od czasów kina niemego, chociażby w takich filmach jak Gabinet doktora Caligari z 1920 roku czy Nosferatu z 1922, wobec czego – jak twierdzi historyk filmu George Feltenstein – „kobiety krzyczące z grozy były ostoją Hollywoodu nawet w czasach filmu niemego”. Termin popularność zdobył w latach 70., po sukcesie Halloween Johna Carpentera i roli Jamie Lee Curtis, które przyczyniły się do tego, że następna dekada nastawiona była na horrory z podgatunku slasher. Wśród innych ważnych scream queen wymienia się m.in. Fay Wray (King Kong; 1933), Heather Langenkamp (Koszmar z ulicy Wiązów; 1984) czy Adrienne King (Piątek, trzynastego;