21:20 prowadzony przez niego autokar staranował barierki zabezpieczające roboty drogowe, zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się z ciężarówką marki Star, po czym odbił się od niej, przebił barierki mostu i runął z niego do rzeki z wysokości 4 metrów. Przewracając się na prawy bok ustawił się w poprzek Obry, tworząc tamę spiętrzającą wodę z nurtu rzeki. Kierowca „Stara” Eugeniusz Robak – pracownik oddziału PKS z Bielska-Białej – widząc rozpędzony autobus hamował, a w momencie uderzenia niemal stanął. Ponadto zdołał wyskoczyć z ciężarówki, dzięki czemu przeżył wypadek.

Pierwsi z pomocą poszkodowanym ruszyli kierowcy samochodów mijający miejsce katastrofy. Wyciągali oni pasażerów autobusu z rzeki i zawozili ich własnymi pojazdami do szpitala w Skwierzynie. Następnie nadjechały karetki pogotowia z Międzyrzecza, Gorzowa Wlkp. oraz Zielonej Góry. Przyczyną śmierci większości ofiar było utonięcie. Na miejscu zginęło 14 osób, dzień później w szpitalu w Skwierzynie zmarła 15. ofiara. Nie można było odnaleźć ciała 5-letniej dziewczynki (jej matka, a także 12-letni brat zostali ranni i przebywali w szpitalu w Skwierzynie). Ekipy ratunkowe przeszukiwały Obrę aż do jej ujścia do Warty. Ciało dziecka odnaleziono dopiero po kilkunastu dniach.