Historia Począwszy od 1907 działacze niemieckiego towarzystwa turystycznego systematycznie niszczyli polskie znakowania turystyczne nanoszone w masywie Babiej Góry przez Towarzystwo Tatrzańskie. Również w niemieckojęzycznych przewodnikach, na mapach i tablicach terenowych często pomijali polskie nazwy szczytów, przełęczy i polan (np. Babią Górę, czyli Diablak, nazywali TeufelspitzeAndrzej Matuszczyk, Orawa. Przewodnik monograficzny, Wydawnictwo Górskie, Poronin, 1993, s.47, choć nazwa Babiagura była także w obiegu i znalazła się nawet w oficjalnej nazwie niemieckiego schroniskaPocztówka z 1911 roku). Hugo Zapałowicz, prekursor turystyki babiogórskiej, wytoczył w tej sprawie Niemcom proces przed sądem w Makowie Podhalańskim, co nie przyniosło większych zmian w zachowaniu Niemców, nawet po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918.
Po lustracji w 1925 Władysław Midowicz stwierdził ogromne zniszczenia polskich znakowań na terenie całego masywu, w związku z czym podjął działania odwetowe i również w całym masywie babiogórskim usunął wszystkie tabliczki drogowskazowe sporządzone czcionką gotycką w języku niemieckim i w obecności Kazimierza Sosnowskiego spalił je na jednym stosie.