Artysta był już wtedy wziętym malarzem o ustalonej renomie wśród arystokracji i na dworze, cenionym szczególnie za portrety, jednak po raz pierwszy portretował cudzoziemca. Guillemardet znał także oświeceniowego polityka Gaspara de Jovellanosa, który podobnie jak Urquijo był frankofilem i protektorem Goi.
Guillemardet był jedną z pierwszych osób, które nabyły zestaw satyrycznych i krytycznych rycin Goi pt. Kaprysy. Zabrał je ze sobą do Francji, a jego dzieci pokazały je swojemu przyjacielowi malarzowi Delacroix, który wykonał ich kopie. Prawdopodobnie to Guillemardet udostępnił Goi pomieszczenie na strychu ambasady, gdzie malarz wydrukował odbitki rycin.
Opis obrazu Guillemardet siedzi na krześle w nieco wymuszonej pozycji ze skrzyżowanymi nogami i jedną ręką opartą na udzie, obrócony w kierunku widza. Na jego twarzy wyróżniają się inteligentne oczy i orli nos. Postać jest elegancka i beztroska, może wydawać się zarozumiała, podobnie jak jeden z braci na obrazie Portret lordów Johna i Bernarda Stuartów Van Dycka, który Goya mógł znać ze sztychu. Oficerski mundur, który Guillemardet ma na sobie, zaprojektował oficjalny malarz I Republiki, Jacques-Louis David. Czarny surdut ozdobiony jest złotymi guzikami.