w tym czasie również zostają zawiązane rytualne walki oraz rywalizacje siłowe, symbolizujące mitologiczny scenariusz walki między Gromowładcą a Welesem, znanej m.in. ze słowiańskiego mitu kosmogonicznego.
Po nadejściu zmroku ma miejsce tryzna na cześć poległych słowiańskich wojowników. Osoby uczestniczące gromadzą się w półokręgu wokół kapiszcza, podczas gdy kapłani rozpalają wkoło niego ognie. Następnie od zebranych zbierane są dary do przygotowanej wcześniej łodzi na ofiary, która wynoszona jest na wzgórze i tam stawiana na stosie pogrzebowym, który rozpalany jest pochodniami odpalonymi od świętego ognia przez żercę, czemu towarzyszą modły według rytu grzebalnego. Po jego wypaleniu następuje uczta ku czci słowiańskich wojowników, a na wzgórzu w pewnym oddaleniu rozpalany jest kolejny ogień, wokół którego tańczone są wojskowe tańce korowodowe.
Częścią obchodów opisanych przez Szyżenskiego są również m.in. obrzędy przejścia dla wojowników czy rytuały wojskowego nadania imienia (mianowin).