Jej budowa napotkała sporo problemów. LOPP z trudem zebrała fundusze na ukończenie inwestycji. Zakłady Hohenlohe – Hohenlohe Werke S.A., właściciel kopalni Wujek, której pola węglowe znajdowały się pod parkiem podnosił obawy, że wydobycie węgla i spowodowane przezeń szkody górnicze naruszą konstrukcję wieży. Koncern górniczy odżegnywał się od odpowiedzialności oraz zażądał podpisania osobnej umowy w tej sprawie z LOPP.
4 września 1939 z pomostu wieży ostrzelano wkraczających do Katowic żołnierzy Wehrmachtu. W latach 40. niemieckie władze Katowic postanowiły rozebrać wieżę i prawdopodobnie przetopić jej elementy.
Po wojnie, w latach 50. wieżę odbudowano, ale w mniejszej skali (nowa ma 35 metrów). Przez krótki okres prowadzono na niej ćwiczenia spadochronowe, ale jak podają niektóre źródła„Przechadzki historyczne po Katowicach”, Jadwiga Lipońska-Sajdak, Muzeum Historii Katowic 2003., zaniechano ich po protestach mieszkańców.
Przeciwny istnieniu wieży, która jest trwałym elementem przypominającym o etosie przedwojennych harcerzy, wstępujących podczas okupacji do takich organizacji jak ZWZ czy AK, był sekretarz KW PZPR w Katowicach Zdzisław Grudzień.