Rozporządzenie zostało podpisane w budynku Pentagonu i weszło w życie w tym samym dniu.
Wprowadzenie rozporządzenia, było elementem realizowania przedwyborczych obietnic Donalda Trumpa, który podkreślił, że podstawowym celem dekretu jest przeciwdziałanie przenikaniu do Stanów Zjednoczonych radykalnych islamskich terrorystów.
Rozporządzenie nie objęło dyplomatów, pracowników instytucji międzynarodowych oraz osób posiadających drugie obywatelstwo.
Podpisanie dekretu przez Trumpa było szeroko krytykowane zarówno w USA, jak i poza jego granicami – m.in. ze strony Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii oraz państw muzułmańskich. Sekretarz generalny ONZ António Guterres wezwał prezydenta Trumpa do uchylenia dekretu. Iran w odpowiedzi wprowadził wizy dla Amerykanów. W Stanach Zjednoczonych działania prezydenta krytykowali zarówno demokraci, jak i niektórzy republikańscy senatorowie – np. John McCain, a także przedstawiciele technologicznych koncernów z Doliny Krzemowej: Facebooka, Apple’a, Microsoftu, Netflixa i Google.