Biskup Cezarei napisał, że wprowadzenie terminu homoousios do wyznania wiary zaproponował cesarz. Współcześni historycy odrzucają prawdziwość tej informacji. Ich zdaniem było niemożliwe, aby Konstantyn – bardzo słabo mówiący po grecku, żołnierz bez wykształcenia filozoficznego – wtrącał się do doktrynalnej dyskusji i formułował fachowe, naukowe terminy.

Dzieła bp. Euzebiusza były tak sugestywne, że do XX wieku mylnie uważano, że Konstantyn był podczas obrad soboru chrześcijaninem, a chrześcijaństwo stało się za jego rządów religią dominującą w Cesarstwie Rzymskim. Pogląd ten występuje jeszcze niekiedy w literaturze popularnej. Chociaż cesarz odnosił się z życzliwością do chrześcijan, to przez większą część życia przychylał się raczej ku kultowi Słońca Niezwyciężonego. Na cześć Słońca ustanowił dzień wolny od pracy w każdym tygodniu, przemianowując ten dzień na dies Solis. Konstantyn był według wierzeń politeistycznych synem boga, gdyż jego ojca deifikowano. W oficjalnej tytulaturze utożsamiał się z Herkulesem. Podczas wizyty w galijskiej świątyni ogłosił, że jest wcieleniem Apollina. Zachował się dokument z ostatnich lat panowania Konstantyna, w którym cesarz wyraził zgodę na budowę świątyni w Hispellum, gdzie miano składać mu ofiary jako bogu. Po śmierci Konstantyna oficjalnie deifikowano.