Twierdził, że „nikt nie jest w stanie zrozumień arabskich bestii” lub zapewniał, iż w momencie, kiedy zostanie ministrem obrony „(...) pokłonią się mi, obliżą moje stopy, a ja będę miłosierny i pozwolę im odejść”.
Kahane negował demokrację jako „pomysł gojów”, ale pod pewnymi względami, czyli przy zachowaniu zgodności z nakazami Tory, dopuszczał jej wykorzystanie na potrzeby Żydów. Państwo Izrael przedstawiane było jako twór boży i jego „zemsta na gojach”. W kwestiach granic partia odwoływała się do koncepcji Wielkiego Izraela i obietnicy danej Abrahamowi przez Boga, a wszystkie arabskie państwa ościenne traktowane były jako siły okupujące Ziemię Izraela.
W okresie, kiedy sprawował funkcję posła do Knesetu, proponował wprowadzenie ustaw dotyczących: wygnania wszystkich Arabów z Izraela, wprowadzenia dwuletniej kary pozbawienia wolności dla Żydówki, która odbyłaby stosunek seksualny z Arabem, czy delegalizujące obrażanie Żydów i judaizmu. Partia postulowała separację Żydów i Arabów w przestrzeni publicznej, co miało przełożyć się na powstanie osobnych plaż, czy instytucji publicznych. Za wygłaszane poglądy Kneset 25 grudnia 1984 roku zezwolił powstrzymywać Policji Izraela Kahanego przed wkroczeniem do arabskiej miejscowości. Zakazano mu także wstępu do szkół średnich, rozgłośni radiowych i gazet.