Rozważane jest też zasilanie podziemnych złóż wody wodą odprowadzoną z Jeziora Nasera do doliny Tuszka.
Kontrowersje Zwolennicy projektu spodziewają się, że jego realizacja może podwoić areał gruntów uprawnych w południowym Egipcie, dając zatrudnienie i środki do życia znacznej części bardzo szybko rosnącej populacji kraju a także zmniejszenie przeludnienia w Dolinie Nilu. Zużywając wodę, która bezproduktywnie zalega w Jeziorze Nasera można rozwinąć, oprócz rolnictwa także transport wodny, rybołówstwo, turystykę oraz tereny rekreacyjne. Na zasiedlonych terenach planowano rozwijać lokalną energetykę (słoneczną i wiatrową) oraz hodowlę roślin i zwierząt użytecznych np. w farmacji.
Dodatkowo spodziewano się zmniejszenia osadzania mułu w jeziorze, co jest poważnym problemem i zagraża stabilności Wielkiej Tamy.
Przeciwnicy projektu podnoszą, że projekt pochłania olbrzymie pieniądze, które mogłyby być wykorzystane na poprawę życia (opiekę społeczną, budownictwo, edukację), a w połączeniu z innymi wielkimi projektami może zagrozić płynności finansowej państwa, zwłaszcza, że szacunek kosztów był (według przeciwników) nierealistyczny.
Można się spodziewać, że migracje ludności nie będą tak duże, jak zakładano, ze względu na tradycyjną niechęć Egipcjan do zmiany miejsca zamieszkania.