Juan Pablo zmienił swoje imię i nazwisko na „Sebastián Marroquín”, które znalazł w książce telefonicznej.
Chociaż Sebastian i jego rodzina nadal zarabiają na prawach do nazwiska i podobizny Pabla Escobara (takich jak sprzedaż odzieży z podobizną Pabla) oraz potrójnej nieudanej próby rejestracji marki Escobar Marroquín nie chce być wiązanym z ojcem, ani być wspominanym pod poprzednim nazwiskiem. Postanowił się także kategorycznie odciąć od Kartelu z Medellín i nielegalnego handlu narkotykami w Kolumbii.
Marroquín ukończył studia na wydziale architektury. Obecnie mieszka w Buenos Aires wraz z żoną i córką. Pracuje jako architekt. Osobiście spotkał się z kilkoma ofiarami ojca, co zostało ukazane w filmie Grzechy mojego ojca.
Marroquín wracał dwukrotnie do Kolumbii: raz by odwiedzić grób ojca i drugi raz na premierę filmu Grzechy mojego ojca. Nie pozwolono mu wjechać do Hacienda Nápoles, by odwiedzić posiadłość Escobara o powierzchni 20 km2, znajdującą się około 180 km na wschód od Medellín, skonfiskowaną przez rząd Kolumbii po śmierci Pabla i obecnie zarządzaną przez gminę Puerto Triunfo jako park rozrywki, kamping i muzeum zbrodni Escobara.