W starożytności kastrację stosowano jako sposób terapii różnych chorób, m.in. trądu, podagry, padaczki i chorób psychicznych. W przypadku trądu uzasadnieniem była wyższa zapadalność wśród mężczyzn, stąd chorobę traktowano jako karę za lubieżność. thumb|100px|Przyrząd do kastracji kapłanów Kybele Kastracja była częsta wśród kapłanów bogini Kybele. Według tych wierzeń zakochany w bogini pasterz Attis miał opiekować się jej świątynią, a w zamian miał zostać jej wierny. Gdy nie zdołał dochować wierności, dokonał autokastracji. Kapłani Kybele, zwani gallami podczas Dies sanguinis dokonywali autokastracji, a obcięte narządy rzucali na ziemię, co miało zapewnić jej płodność. Rzymianie przejęli ideę kastracji od ludów bliskowschodnich oraz licznych w cesarstwie wyznawców bogini Kybele. Prawo rzymskie surowo i konsekwentnie zabraniało kastrowania obywateli rzymskich, jednak wobec niewolników podobne zakazy stosowano z nikłym skutkiem. Zakazy takie wprowadzili Domicjan oraz Nerwa. Hadrian zrównał odpowiedzialność zleceniodawcy, sprawcy i ofiary zabiegu, o ile nań przyzwoliła. Zakazy były mało konsekwentne (dopuszczalny był handel okaleczonymi pochodzącymi spoza Imperium), równocześnie cesarze obsadzali kastratami ważne stanowiska (np. Narses), by zapobiec dziedziczeniu tychże stanowisk(Rzymianie i ich „prawo medyczne”, s.