Układ kontroli torpedy sterował ruchem płaszczyzn sterowych proporcjonalnie do różnicy między siłami sygnałów akustycznych dobiegających do prawego i lewego hydrofonu. Podobnie jak w przypadku torped Fido, było to radykalne odejście od prostego sterowania żyroskopowego dotychczasowych torped, w których płaszczyzny sterowe odchylane były maksymalnie w prawo bądź maksymalnie w lewo. Zmiana bezpiecznika torpedy uniemożliwiała jej atakowanie celów poniżej poziomu zanurzenia jednostek nawodnych – w przeciwieństwie do torped Mark 24, którym bezpiecznik uniemożliwiał atakowanie celów na głębokości mniejszej niż 30 stóp (9 m). Uniemożliwiało to atak torpedy Mk 27 na okręt macierzysty.

Dzięki zastosowaniu swobodnego wypływu torpedy z wyrzutni, wyeliminowano hałas towarzyszący pneumatycznemu wyrzutowi torpedy z wyrzutni. Dzięki temu rozwiązaniu okręt mógł ze znacznej głębokości w skryty sposób wystrzelić torpedę, która po osiągnięciu głębokości ok. 12 metrów, włączała swój oparty na pasywnym przeszukiwaniu środowiska akustycznego układ naprowadzania.