Przeprowadził rozmowy z Kossuthem w czasie jego wyprawy pod oblężony Wiedeń i przyczynił się do zawiązania legionu Wysockiego. Kossuth wyprawił go następnie do Paryża z misją sprowadzenia na Węgry wyższych oficerów polskich, zwłaszcza Henryka Dembińskiego Falkowski przekradł się przez góry do Krakowa, a w grudniu 1848 już był w Paryżu. Jego misja doprowadziła do wyjazdu na Węgry gen. Dembińskiego. Po upadku powstania pozostał w Paryżu, ożenił się z Francuzką, miał z nią córkę, szybko jednak owdowiał. Pracował w różnych przedsiębiorstwach budowy kolei, między innymi na linii łączącej Francję z Włochami pod Mont-Cenis. Poniósł duże straty na skutek bankructwa kompanii, która prowadziła te roboty. W 1861 są ślady jego kontaktów z Ludwikiem Mierosławskim w związku z polską szkołą wojskową w Cuneo. Po 1870 Falkowski powrócił do Polski, osiadł w Krakowie i zaczął pracować piórem. Został korespondentem katolickiego dziennika paryskiego „L'Universe”. Jego listy z Polski, umieszczane w tym piśmie co tydzień przez lat 20, były w tym czasie niemal jedynym stałym głosem o Polsce w prasie francuskiej. Napisał dwa dramaty „Na chwilę carem” w 1876 i „Koniec Stuartów” z 1880. W latach 1877–1887 ogłosił 5 tomów swoich „Obrazów z życia kilku ostatnich pokoleń w Polsce”, rodzaj kroniki anegdotyczno-obyczajowej i towarzyskiej z lat 1795–1815.