and the earth Yields up her robes of vermeil and of snow, Violet-veined, — beautiful as wings, And so the Woman comes!
Trzeba dodać, że to właśnie Marlowe przyczynił się najbardziej do popularyzacji jambicznego dziesięciozgłoskowca, używanego wcześniej między innymi przez Thomasa Kyda, autora Tragedii hiszpańskiej w teatrze elżbietańskim, przygotowując grunt pod wykorzystanie tego właśnie formatu przez Szekspira.
Treść Akcja rozgrywa się w środowisku ówczesnych londyńskich literatów, znanych jako University wits. Wśród bohaterów sztuki są czterej renesansowi dramaturdzy angielscy – Robert Greene, Thomas Lodge, Thomas Nashe i George Peele. Tragedia kończy się śmiercią Marlowe’a od ciosu sztyletu w gospodzie w Deptford 1 czerwca 1593 (It was done with his own dagger. He would die,/Ye see! – and that with cursing to the end). Według danych historycznych z protokołu śledztwa, prowadzonego przez koronera, podczas szamotaniny z Ingramem Frizerem, Marlowe został śmiertelnie ranny w czoło. Według tradycji Marlowe „konał, bluźniąc”. Ten element u Josephine Preston Peabody nie występuje. Marlow mówi tylko O God... God... God!