Import zboża zmniejszył się po sierpniu 1973. W okresie od sierpnia do grudnia 1973 średni miesięczny import zmalał o 33% w stosunku do okresu sierpień 1972–sierpień 1973. Do systemu racjonowania trafiało o 30% mniej żywności. Do systemu MR – z którego korzystali przede wszystkim mieszkańcy wsi i mniejszych miast – o 40%. Styczeń 1974 przyniósł najgorszy wynik importu – jedynie 38 000 ton, wobec 232 000 ton średniego miesięcznego importu przed sierpniem 1973. Do systemu MR trafiało o dalsze 50% mniej żywności. Mimo że w kolejnych miesiącach import wzrastał, to do systemu racjonowania nie trafiało więcej żywności. Do ludności objętej systemem MR od stycznia 1974 do czerwca 1975 trafiało tylko 37% tego, co przed sierpniem 1973.

Widmo niedostępności żywności i gwałtowny wzrost popytu nad podażą zapoczątkował spiralę wzrostu cen i magazynowania żywności. Nie wszyscy sprzedawcy chcieli od razu wyprzedawać swoje zapasy, czekając na dalszy, korzystny dla nich wzrost cen. Trend spekulacyjny jest widoczny w statystykach ilości magazynowanego zboża. Po rozpoczęciu kryzysu importu magazyny raczej opróżniano. Jednak, gdy import odbił się, zarówno ludność, jak i sprzedawcy zaczęli gromadzić zapasy. Zaczęły one maleć dopiero po kolejnym załamaniu się importu we wrześniu 1974, tuż po powodzi, jaka miała miejsce w lipcu i sierpniu.