Wkrótce i do Krakowa docierają przerzuceni z Moskwy emisariusze, przynosząc polecenie budowy Polskiej Partii Robotniczej i jej zbrojnych bojówek.

Sprawdzeni działacze, tacy jak Szumiec i Marcik, znów byli potrzebni. Działalność PPR w krakowskiem w znacznym stopniu została podporządkowana sowieckiej sieci wywiadowczej, w ramach Centralnego Wydziału Informacji Specjalnej. Sowiecki oficer wywiadu Leonid Czetyrko ps. „Kolka”, który został przerzucony drogą lotniczą wiosną 1942 r. w podkrakowskim Dąbiu zainstalował radiostację, za pomocą której utrzymywał kontakt z centralą sowieckiego wywiadu. Latem Czetyrko wytypował i przeszkolił grupę do akcji dywersyjnych. Wśród jego ludzi znaleźli się zarówno Jan Szumiec jak i Józef Marcik.

W czerwcu 1942 roku komuniści przeprowadzili pierwsze akcje dywersyjne. 24 czerwca 1942 roku wykoleili pociąg w pobliżu dworca Płaszowie. Wkrótce potem dokonali podobnej akcji w Bonarce. W odwecie za to Niemcy dokonali pierwszej publicznej egzekucji w Krakowie. Koło stacji Płaszów powiesili 7 mężczyzn.

W listopadzie 1942 Marcik został aresztowany.