Okazała się ona jednak niewystarczającą i polis padła w 348 roku.

Treść Mowa rozpoczyna się od podkreślenia ważności przedmiotu wziętego pod obrady (rozdział 1). Demostenes wzywa Ateńczyków, by z uwagą słuchali jego i innych mówców, i ze wszystkich podawanych środków wybierali najpożyteczniejsze. Mowa składa się z dwóch części: I. Olintyjczykom należy udzielić pomocy. Teraz najstosowniejsza pora do poskromienia Filipa sama się nadarza (2). Spieszyć się trzeba z wysłaniem posiłków, aby prześcignąć Filipa, gdyż inaczej on tylko skorzystałby z naszej gnuśności, jak dotychczas zawsze korzystał (3). Chwilowa trudność położenia Filipowego i nieprzyjaźń, którą teraz Olintyjczycy ku niemu powzięli widząc, że pragnie ich ujarzmić, jak inne państwa ujarzmił, to właśnie najstosowniejsza pora dla nas do działania. Zachęca więc do zrozumienia obecnego położenie (4–7). Błędy dawniejsze, które Ateńczycy popełniali, gdy szło o zajęcie miast: Amfipolis, Pydny, Polydei, Melony itd. winny na teraz być dla nich nauką, zwłaszcza, że teraz za łaską bogów nadarza się pora do powetowania strat wszelkich. Wdzięczność bogom winni czynnie okazać, korzystając z tak stosownej chwili (8–11). Przedstawia skutki niechybne, gdyby zaniedbano pomocy Olintyjczykom, wskazując na szybki wzrost potęgi Filipa.