Ateńczycy zaakceptowali przymierze z Olintem i udzielili im militarnej pomocy. Okazała się ona jednak niewystarczającą i polis padła w 348 roku.
Treść Według Demostenesa za szczególne dobrodziejstwo bogów uważać należy, że naród Filipowi sąsiedni i dawniej nawet z nim sprzymierzony, poznawszy zdradę Filipa, szuka przeciw niemu u Ateńczyków pomocy. Z tej pomyślnej pory korzystać polis należy, by ukrócić Filipa, który z ich własnej winy w tak wielką wzbił się potęgę, a od Aten hańbę oddalić (rozdziały 1–3). Tezą mowy jest to, że potęga Filipa, jako na zdradzie i niesprawiedliwości oparta, nie może być trwałą i runąć musi, jeżeli Ateny, dając pomoc Olintowi, mężnie do działania się wezmą (4–5) Demostenes wylicza oszustwa, jakich dopuszczał się Filip względem Ateńczyków, Olintyjczyków i Tesalczyków (6–7). Stracił przez to wiarygodność i zaufanie państw, które zdradą podszedł, nie może liczyć na ich życzliwość i trwałe z nimi przymierze. Owszem, przy najbliższej sposobności, jeśli dozna jakiegoś niepowodzenia, będzie miał wszystkich oszukanych przeciw sobie (8–10). By przyspieszyć to wystąpienie ościennych państw przeciw Filipowi, radzi dać szybką i silną pomoc Olintowi, oraz uwiadomić o tym Tesalczyków, którzy także z nim zerwać postanowili.