Ateńczycy zaakceptowali przymierze z Olintem i udzielili militarnej pomocy. Okazała się ona jednak niewystarczającą i polis padła w 348 roku.

Treść Demostenes zwraca uwagę, że mówcy, którzy przed nim występowali na mównicy, zboczyli od przedmiotu właściwej obrady, bo drobne zwycięstwa nad wojskiem Filipa odniesione do wielkich rozmiarów podnosząc i dumę ludu łechcąc, rozwodzą się nad tym, jakby Filipa ukarać należało. Oświadcza bez ogródki, że nie pora teraz nad tym radzić, ale zabezpieczyć się najpierw od zaborów Filipa i zastanowić się, jakim sposobem można ocalić własną polis (rozdział 1). Teza mowy: Uratowanie własnej polis wymaga ocalenia Olintyjczyków; dopiero po dokonaniu tego można będzie pomyśleć, jakby zuchwałość Filipa ukrócić (2). Ze względu na wagę obecnej chwili udzielenie stosownej rady bardzo jest trudne, lecz nie tyle trudności sprawia wymyślenie samej rady, ile znalezienie sposobu, jak ją ze skutkiem można wypowiedzieć. Ateńczycy bowiem, chociaż dobrze wiedzą, co im czynić należy, czynić tego jednak nie chcą. Prosi, by mu pozwolono mówić swobodnie, gdyby nawet gorzką wypowiadał prawdę, bo pochlebne mowy dotąd na złe wychodziły (3).