Okazyjnie ścigał się wówczas także w Stanach Zjednoczonych, jednak bez sukcesów.
W tym okresie Eglinton podjął pracę w firmie Le Grand, gdzie był odpowiedzialny za projektowanie samochodów wyścigowych dla Formuły B i Formuły C. W 1967 roku ponownie ścigał się w Europie. Jego najlepszym osiągnięciem było czwarte miejsce w wyścigu w Schleizu.
W 1968 roku podczas testów wskutek zablokowania przepustnicy miał poważny wypadek, w wyniku którego doznał poważnych poparzeń. Rekonwalescencja zajęła mu 15 miesięcy oraz kosztowała 75 tysięcy dolarów. Do ścigania powrócił w 1971 roku, uczestnicząc Lotusem 70 w SCCA Continental Championship (Formuła 5000). Nie ukończył jednak żadnego wyścigu. W połowie sezonu pożar zniszczył należącą do Eglintona lawetę, zapasowy silnik i części, co zmusiło Amerykanina do zarzucenia startów.