25 października 1949 wraz z Edwardem Taraszkiewiczem ps. „Żelazny” oraz trzema innymi członkami oddziału przeprowadził na linii kolejowej Chełm–Włodawa, w okolicach stacji Stulno, akcję zbrojną na pociąg pasażerski. Partyzanci rozbroili 5 funkcjonariuszy MO i ORMO oraz dwóch oficerów WOP i LWP. Zabrali z pociągu 1 500 000 złotych oraz z ambulansu pocztowego spec-przesyłkę (listę konfidentów i tajnych współpracowników UB) z Powiatowego Urzędu BP we Włodawie do Urzędu Bezpieczeństwa w Chełmie i Lublinie.

Ucieczka na Zachód Wiosną 1950 roku wraz Stanisławem Kuchcewiczem próbowali przedostać się na Zachód przebierając się za studentów wyjeżdżają do Lublina, a stamtąd pociągiem przez Warszawę docierają do Poznania. W dalszą drogę ku zachodniej granicy udają się pieszo by móc ją przekroczyć a następnie dotrzeć do Niemiec Zachodnich. Plan nie powiódł się ze względu na chorobę Pielacha, skutkiem czego powracają do swoich mateczników na teren pow. włodawskiego, by tam ponownie podjąć walkę.

Powrót w lubelskie W maju 1951 w lesie pomiędzy Orzechowem a Sosnowicą napotykają z Janem Łuciem ps. „Zenek” pościgową grupę operacyjną z Jednostki Wojskowej nr 1702 (3 pułk KBW Ziemi Lubelskiej) w Lublinie, podczas wymiany ognia ciężko rannych zostaje 5 żołnierzy KBW.