Na „Jewstafim” jednak prawidłowo oceniono odległość na 38,5 kabla i z rozkazu admirała Eberharda rozpoczęto ogień samodzielnie. Trzeci w szyku pancernik „Pantielejmon” w ogóle nie widział celu i nie otworzył ognia podczas bitwy. Ostatni najsłabszy pancernik „Rostisław”, dowodzony przez komandora Kazimierza Porębskiego, nie próbował ostrzeliwać „Goebena”, natomiast wystrzelił 2 pociski 254 mm i 6 kalibru 152 mm do krążownika „Midilli”, nie uzyskując trafienia.

Efektywnie więc z „Goebenem” walkę prowadził tylko „Jewstafij”. Już pocisk jego pierwszej salwy dwóch pocisków kalibru 305 mm, wystrzelonej o 12.24, trafił w cel, przebijając pancerz trzeciej lewoburtowej kazamaty dział artylerii średniej 15 cm „Goebena”. Wywołany trafieniem pożar spowodował wybuch gotowej do użycia amunicji i śmierć (na miejscu lub z ran) 16 ludzi obsady. Dalszych trafień jednak nie potwierdzono, pomimo doniesień rosyjskichWedług doniesień rosyjskiej agentury, powtarzanych w części rosyjskich publikacji, „Goeben” miał zostać trafiony przynajmniej trzema pociskami 305 mm i 11 średniego kalibru, ponosząc straty 115 zabitych i 59 rannych (), lecz nie potwierdzają tego źródła niemieckie i tureckie ()..