Rozwój osadnictwa nad Wisłokiem przypada na połowę XIV wieku. Wtedy to doszło do lokacji 20 wsi na prawie niemieckim w ziemi sanockiej i przemyskiej. Jedna z większych etnicznych wysp niemieckich powstała za panowania Ludwika Węgierskiego. Obejmowała ona Łańcut i 9 wsi na południe od miasta. Wyspa ta utrzymywała swoją odrębność etniczną aż po XVI wiek, i dopiero wówczas zaczęła się polonizować, ale np. wieś Markowa utrzymała swoją niemieckość do XVIII wieku. Tradycja kolonizacji niemieckiej w dorzeczu Wisłoki i Wisłoka utrwaliła się w świadomości jeszcze w połowie XIX wieku.

W okresie I wojny światowej od 8 do 10 maja 1915 rzeka na odcinku od Odrzechowej do Beska stanowiła linię oporu wojsk rosyjskich (m.in. kozaków dońskich) przed nacierającymi od zachodu pułkami austriacko-niemieckimi. W nocy z 9 na 10 maja pułki bośniackie usiłowały kilkakrotnie sforsować Wisłok w Besku, w miejscu gdzie rzeka płynie głębokim jarem. Rosjanie bronili się zawzięcie, za każdym razem wstrzymując natarcie. [...] Ponieważ Wisłok pod Beskiem okazał się przeszkodą nie do sforsowania, piechota bawarska 10 dywizji uderzyła przez Wzdów na pola jaćmiersko-góreckie, gdzie szturmem na bagnety przełamała pozycje rosyjskie, a straż tylna obsadziła pozycje wzdłuż drogi Zarszyn-Odrzechowa.