Chociaż Aaron nie pracował w zespole, na którego zmianie doszło do wybuchu, podobnie jak wielu pracowników kontroli misji bardzo szybko został wezwany do pomocy podczas kryzysu. Kierownik Zespołu Białego Gene Kranz przydzielił mu nadzór nad zasobami statku oraz opracowanie list kontrolnych procedur niezbędnych do sprowadzenia załogi bezpiecznie na Ziemię. Aaron mógł zakwestionować rekomendację każdego kontrolera lotu, zwłaszcza jeśli wiązała się ona ze zbyt dużym zużyciem energii elektrycznej, pod jego kierownictwem opracowano m.in. procedurę ponownego zasilenia CSM.
Wykorzystana procedura ponownego zasilenia CSM była ryzykowna i łamała część procedur dotychczas wykorzystywanych w NASA. Zakładała ona, że systemy instrumentów odpowiedzialne za telemetrię czy nadajniki komunikacyjne zostaną włączone w ostatniej chwili, co pozwalało na skontrolowanie poprawności wykonania manewrów przez kontrolerów i astronautów w ostatniej chwili przed wejściem w atmosferę. Wcześniejsze zasilenie tych systemów, w normalnych warunkach uważanych za absolutnie niezbędne, spowodowałoby wyczerpanie baterii kapsuły przed wodowaniem.